Ekscytujące i ciekawe opowieści dla dzieci o stworzeniu ptaków boskich cudów w wielki dzień Wielkanocy. Opowieści o Wielkanocy do szkoły.
Selma Lagerlöf
(1858-1940)
Chervonoshyyka
Stało się to w pierwszych dniach stworzenia, Bóg stworzył niebo i ziemię, rośliny i zwierzęta, i dał im imiona.
Gdybyśmy wiedzieli o tym, co czas, najlepiej jest, aby zrozumieć Boga ryby i wiele z tego, co teraz nie mogę zrozumieć
Zatem, gdy Pan Bóg siedzi w ogrodzie i ptaki malowane. Gdy przyszła kolej schehlenka, malować, a on nie mógł pozostać całkowicie bezbarwny ptaka. Ale ręce jeszcze mokre. Następnie Pan zabrał wszystkie rękę i wytarł je piórami schehlenka. Dlatego schehlenok kolorowe!
Następnie tyłek i dostał swoje długie uszy - bo nie mógł sobie przypomnieć jego nazwiska. Zapomniał, że kiedyś się kilka kroków do łąki raju, a trzy razy tam iz perepytuvav jak jego imię. Wreszcie Pan Bóg, traci cierpliwość, wziął go za ucho i kilka razy powtórzyć:
- Donkey swoje nazwisko. Pamiętaj: dupa, tyłek!
I mówiąc to, wyciągnął Bóg delikatnie uszy i wyciągnął tyłek złapać lepiej i pamiętam nazwy.
W tym samym dniu i został ukarany pszczoły. Gdy Bóg stworzył pszczołę, natychmiast poleciał do zbierają nektar. Zwierzęta i ludzie po raz pierwszy usłyszał słodki zapach miodu, postanowiłem spróbować. Ale pszczoła nikt nie chciał dzielić się i stać się twardy od ula, dmuchanie w trakcie trujące żądło. Pan Bóg widział, że pszczoły wezwał i powiedział jej, to:
- Masz mi rzadki dar, zbierać miód - bardzo słodkie rzeczy w świecie. Ale nie daje prawo być tak chciwi i zła bliźniemu. Pamiętaj! Teraz, kiedy już ugryziony kogoś, kto chce spróbować się z miodu, umrzesz!
Wiele cudów wydarzyło się w dniu wolę wielkiego i miłosiernego Boga. A przed Panem wykonane impreza trochę szary ptaszek.
- Pamiętaj, że imię i nazwisko chervonoshyyka! - Pan powiedział ptak, sadzenie go na dłoni i przytrzymaj.
Politala ptaków wokół, pomyluvalasya wielką ziemię, na której jest przeznaczone do życia, a ona chciała wyglądać i ponad. Potem zobaczył, że to wszystko jest szare i jej szyja zbyt szary. Chervonoshyyka obrócił się i spojrzał na wszystko odbija się w wodzie, ale nie mógł znaleźć ani jednego czerwone pióro.
Ptak odleciał z powrotem do Pana.
Pan siedział łaskawy i delikatny. Z jego ręce latające motyle i powiewały wokół jego głowy. Gołębie gotowanej w ramionach i wokół jego stóp, róż, lilie i stokrotki.
W małych ptaków mocno bije serce ze strachu, ale opisując zakres światła powietrzu, to nadal poleciał bliżej do Pana i ostatecznie opuścił rękę.
Następnie Pan zapytał, dlaczego wróciła.
- Chciałem tylko zadać jedno - powiedział ptak.
- Co chcesz wiedzieć? - Pan powiedział.
- Dlaczego mam być nazywany chervonoshyykoyu gdy jestem cała szara od dzioba do ogona? Dlaczego chervonoshyyka moje imię, gdy nie mam żadnych czerwonych piór?
Ptak błagalnie spojrzał na Pana swoje czarne oczy i odwrócił pokrętło. Widziała wokół ognia, złote bażanty blask, papugi z bujnych czerwonych koralików, kurki z czerwonymi grzebienie, nie mówiąc już o kolorowych motyli, złotych rybek i czerwone róże. I pomyślała, że byłoby dość czerwonych kropelek na szyi, aby bardzo dobrą ptaka i słusznie nosił jego imię.
- Dlaczego jestem nazywany chervonoshyykoyu czy jestem cała szara? - Ponownie Zapytała, czeka na Pana jej powiedzieć: "Och, moja droga! Zapomniałeś farby na swoich piór na szyi w kolorze czerwonym. Poczekaj chwilę, pozwól mi to naprawić. "
Ale Pan uśmiechnął się tylko i powiedział cicho:
- Zadzwoniłem można chervonoshyykoyu, a będziesz zawsze na sobie tę nazwę. Ale trzeba się zdobyć na jego czerwone pióra szyi.
Pan podniósł rękę i niech ptak latać nad szerokim świecie.
Chervonoshyyka poleciał na ogród, zastanawiając się głęboko. Co może taki mały ptak, jak ją dostać czerwoną pióro?
Wpadłem tylko jednej rzeczy: skręcać gniazdo w krzakach biodrach. Ona zamieszkało między ciernie, w środku buszu. Wydawało się, że miał nadzieję, że pewnego dnia rozszczepienie płatki jej szyi i nadać mu kolor.
Wiele lat wyciekły od dnia, który był najszczęśliwszy dzień wszechświata.
Długie zwierzęta i ludzie opuścili raj i poszedł w całym kraju. Ludzie nauczyli się uprawiać ziemię i żeglować po morzach, zbudowany majestatyczne świątynie i takie wielkie miasta jak Teb, Rzym, Jerozolima.
A potem nadszedł dzień, który jest również przeznaczone na zawsze zostawić pamięć w historii. Rankiem w chervonoshyyka dni siedzi na niskim wzgórzu poza murami Jerozolimy w jego gniazdo, ukryte w środku krzewu dzikiej róży.
Rozmawiała z dziećmi o wspaniałych dni stworzenia i jak Bóg dał wszystkie nazwy. Ta historia opowiadał swe pisklęta każdy chervonoshyyka, począwszy od pierwszego, który usłyszał słowa Bożego i wyleciał mu z ręki.
- Widzisz - niestety gotowych chervonoshyyka - ile lat minęło od tego dnia, jak wiele róże kwitła jak pisklęta poleciał gniazdo i chervonoshyyka pozostał mały, szary ptaszek. Mimo to nie udało się wygrać czerwony pióro.
Roztocza szeroko otwarte dzioby i zapytał: czy ich przodkowie nie próbuje zrobić żadnego atutu, aby ta szlachetne czerwone pióra?
- Zrobiliśmy wszystko, co było - powiedział - i wszystko się niepowodzeniem. Najwcześniej chervonoshyyka spotkał innego ptaka, para kochała tak bardzo, że czułem się ogień w mojej klatce piersiowej. "Ach - pomyślała - teraz rozumiem: Bóg chce, abyśmy się wzajemnie miłowali gorąco gorąco, a następnie płomień miłości, który mieszka w naszych sercach, naszych okrasyty czerwone pióra." Ale wyszła bez czerwonych piór, jak wszyscy inni po nim, jak zabraknie wam.
Ptenchyky zaschebetaly smutno, że już zaczęły przegap że czerwone perыshkam nie są przeznaczone do dekoracji ich futrzany szyję i piersi.
- Mamy nadzieję, że nasz śpiew czerwona plama nasze pióra - kontynuował chervonoshyyka matkę. - Na pierwszej chervonoshyyka śpiewał tak pięknie, że jej piersi drży z rozkoszy i inspiracji, a to rodzi się na nowo nadzieja. "Och, - pomyślała - ogień i żar mojej duszy. - Że czerwoną farbą moje piersi i szyi" Ale myliła się znowu, jak wszyscy inni po nim, jak miało być nie tak i ty.
Znowu przyszedł smutne wołanie dotkniętych piskląt.
- Mamy też nadzieję, naszą odwagę i męstwo - kontynuował ptak. - Na pierwszej dzielnie walczyli z chervonoshyyka innych ptaków, a jej piersi plomenily męstwo wojskowe. "Ach - pomyślała - moje pióra zabarvlyat czerwony ogniu walki i zwycięstwa pragnienia, palenie w moim sercu." Ale jej kolejny rozczarowany, jak wszyscy po nim, będzie rozczarowany jak ty.
Ptashynyata dzielnie broni, ale także starają się zdobyć czerwone pióra, ale niestety ich poznać, że to niemożliwe. Czego się spodziewać, kiedy wszystkie ich wielcy przodkowie nie dotrzeć do celu? Co oni mogą, gdy
Ptak rozliczane w środku słowa, bo z bram Jerozolimy przybył zaludnione pochód, który został skierowany do wzgórza, gdzie grube biodra ukryte gniazdo chervonoshyyky.
Było jeźdźców na koniach, żołnierzy dumnych z długimi włóczniami, katów gwoździami i młotami; było ważne kapłani i sędziowie byli gorzko płacząc kobieta i wiele obrzydliwych zavyvavshyh włóczęgów ulicznych.
Ptak siedział mały szary drżąc cały, na skraju jego gniazdo. Bała się, że dziki tłum krzak róży deptać i niszczyć swe pisklęta.
- Uważaj - powiedziała bezbronne dziecko. - Ściśnij razem i być cicho! Jedziemy prosto do konia! To jest blisko Wojownika wyłożone sandały żelaza! To wszystko, to dziki tłum pędzi na nas!
Nagle ptak zamilkł i stonowane. Wydawała się zapominać o niebezpieczeństwach, że ją i jej pisklęta zagrożonych.
Nagle poleciał je w gnieździe i piskląt pokryte ich skrzydeł.
- Nie, to zbyt straszne - powiedziała. - Nie chcę, aby widzieli go. Będą ukrzyżować trzech złodziei.
Otworzyła szerszych błotników, blokując ich pisklęta. Ale nadal słychać głośne uderzenia młotów, żałosny krzyki i krzyki kaznymyh tłum.
Chervonoshyyka obserwował wszystko, co się stało, i rozszerzył oczy w przerażeniu. Nie mogła oderwać oczu od trzech wypadków.
- Co okrutni ludzie! - Birdie powiedział swoje dzieci. - Nie tylko te osoby cierpiące są mocowane do krzyża. Jeden z nich, włożyli mu na głowę koronę cierniową kolczastego. Widzę, że igły korona rannych go w twarz i czoło, jego krew płynącą. A przecież ten człowiek jest piękny, a jego oczy tak delikatny, że nie może kochać. Podobnie strzałka przeszywa moje serce, kiedy patrzę na jego cierpienie.
I przepraszam za ukrzyżowanego coraz silniejszej serca wypełniona chervonoshyyky. "Gdybym był orzeł - pomyślała - Chciałbym paznokcie wyrwane z rąk chorego i jego silne pazury zostaną wypędzeni ze swoich oprawców."
Chervonoshyyka zobaczył krew na twarzy ukrzyżowanego i nie mógł usiąść na swoim miejscu.
"Mimo, że miałem i moja siła bezwartościowe, zrobić coś dla tego niefortunne" - pomyślał chervonoshyyka. Ona vypurhnula gniazdo i poleciał w powietrze, opisujący szereg napowietrznych ukrzyżowany.
Odwróciła się na niego przez chwilę, nie ośmielając się latać bliżej - bo był nieśmiały ptaszek, nigdy nie zbliżył się do człowieka. Ale powoli, że zdobył się na odwagę, poleciał prosto do cierpiącego i wyciągnął jeden z dziobem zębów, vonzyvshyhsya czoło.
W tej chwili w jej spadek szyi jego krwi spadła ukrzyżowanego. Płynęła szybko i ozdobione sobie wszystkie delikatne pióra na szyi i kupców ptaków.
Ukrzyżowany otworzył oczy i wyszeptał chervonoshyytsi: ". W nagrodę za życzliwość masz to, czego chciał całą swoją rodzinę od daty stworzenia świata"
Po ptaka z powrotem w gniazdo, pisklęta krzyknął:
- Mamo! Masz czerwone szyi i klatki piersiowej pióra na swoim czerwonym!
- To tylko kropla krwi z czoła złym cierpiącego - powiedział ptak. - Zniknie jak tylko vykupayus w potoku.
Ale nie ilość ptaków kąpielowy, czerwony nie zniknął z jej szyi, a kiedy jej pisklęta rosły czerwone jak krew i koloru na nich świeciło jak świeci piryinkah dziś na szyi i guzek wszystkie chervonoshyyky.
